Przedszkole nr 150 ,,Przystanek Uśmiech" w Warszawie

Z plecaka przedszkolaka...

 

Z PLECAKA PRZEDSZKOLAKA...

 

Dzieci miały narysować portret swojego taty. Pani podchodzi do Jasia i pyta:
- Czemu twój tata ma niebieskie włosy?
- Bo niemiałem łysej kredki.

***

Synek pyta: - Tato, dlaczego wszystkie bajki kończą się ślubem?

Ojciec wzdycha: - Bo po ślubie kończy się bajka...

 ***

Babciu, jak ci smakował cukierek?
- Bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a Tobie smakował...

 *** 

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni.
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie
pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...?
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł!

 ***

 Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.

 *** 

- No, córeczko, pokażmy , jak ładnie nauczyłaś się nazw miesięcy:
- Sty...?
- Czeń!
- Lu...?
- Ty!
- A dalej sama!
- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!